• Wpisów:194
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin:30 314 / 2235 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Załamanie.

Gdyby dzisiaj kończył się świat pomyślałabym 'w końcu'. Nie jest optymistycznie i nie jest dobrze.
Co tydzień Łódź. Wracam tutaj jest źle jadę tam. Jadę tam jest źle wracam tu. Zaskakujące życie. Mam wrażenie, że nie zasługuję na rzeczy dobre. Na własne życzenie spierdalam sobie życie. Za dużo piję. Za dużo palę. Najzabawniejsze, że stwierdzam to w wieku 20 lat. Nie wiem co powinno mieć w życiu znaczenie, co jest ważne. Studia, chłopak, rodzina, kasa, melanż, chlanie? Wyjechałabym gdzieś daleko, odcięła się.
Nie chce się przejmować.

 

 

Został miesiąc wakacji.
Tak, jestem studentką.
Przeżyłam pierwszy rok studiów. Za 5 dni czeka mnie poprawka, na szczęście z tylko jednego przedmiotu.

Z chłopakiem jestem już rok i 9 miesięcy. Tylko jakoś się sypie. Ma dziś urodziny. Wczoraj się pokłóciliśmy i wcale się do siebie nie odzywamy. Potrafi zniszczyć mnie jak nikt inny. Tak bardzo chciałam z nim spędzić ten dzień, kupić jebane wino..i żeby było jak kiedyś.
Ktoś ma na niego zły wpływ. Pojawił się z dupy, oby szybko zniknął.
Już wczoraj próbowałam się z nim pogodzić ale on nie chciał, nie mogę ciągle dawać sobą pomiatać. Chcę spędzić urodziny beze mnie ? Proszę bardzo..

Powinnam uczyć się do jebanej poprawki, a myślę o nim. Nigdy z nikim nie byłam tak długo i nikogo nigdy tak nie kochałam..Mimo wszystko czasami myślę czy osobno nie byłoby nam lepiej. Nie potrafię jednak znieść w sobie wyobrażenia innej, która mogłaby go dotknąć. Jest mój. Ale czy na pewno jest dobrze, że jesteśmy razem, może nie powinniśmy. Zawsze chciałam być sama. Pierwszego dnia powiedział "jeszcze się we mnie zakochasz". Zawsze musi postawić na swoim.

Chcę już wyjechać. Jeszcze miesiąc.

 

 

Dawno mnie nie było.

Chłopak o którym kiedyś pisałam..dzisiaj z nim jestem, jesteśmy razem już pół roku. Życie potrafi zaskoczyć. Tak bardzo go kocham. Wydaję mi się, że nikt nigdy, by na to nie wpadł, bo znamy się chyba z 6 lat, SUPRISE !

Pije równie dużo i równie często, co kiedyś, chociaż nie..piję więcej i częściej ale radzę sobie.

Od miesiąca mam wakacje, wszystkie dokumenty na studia już złożyłam, trzymajcie kciuki żebym gdzieś się dostała, bo zdanie matury to tylko mały krok do wszystkiego.

Powinnam myśleć o przyszłości, a jakoś ciężko mi to przychodzi.
 

 
W sobotę studniówka.
Cieszę się, ale nie jestem pewna sukienki, to chyba problem większości dziewczyn.

Trochę się sypie i trochę się wali.
Próbuję żyć tym, co jest teraz ale nawet to okazuje się trudniejsze, niż myślałam.

  • awatar Folari: Studniówkowa sukienka to zawsze wielki problem. ;)
  • awatar Scusa, ma ti chiamo amore.: Zazdroszczę studniówki :D Sama bym poszła. :P A na swoją muszę czekać jeszcze dwa lata... No ale teraz trzeba odliczać czas do egzaminu dojrzałości. :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Nie poszłam do szkoły, bo stwierdziłam, że to bezsensu, chociaż się wyspałam.









Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

gdyby ktoś chciał pogadać o wszystkim albo o niczym.. to ja chętnie..
 

 

nie mam siły.
muszę coś ze sobą zrobić.

Mam tyle nauki, a nie potrafię się na niczym skupić.
Nie wiem co mam zrobić, jak się za to wszystko zabrać.
Jestem perfekcjonistką w utrudnianiu sobie życia. Zamiast skupić się na nauce, myślę o tym co się ostatnio wydarzyło i jakoś nie potrafię przestać. Nie wiem czy to wszystko powinno tak wyglądać i czy powinnam czuć tak jak się czuję, rozdarta.

Pezet lek na wszystko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

jest dziwnie.
wszystko mnie boli.

Matury próbne oprócz angielskiego poszły chujowo.
MATURO MATURO MATURO JEB SIĘ

Zadzwonił do mnie były chłopak. Uderzyło to we mnie jakby ktoś rzucił mi w łeb kamieniem. Dziękuję, to miłe z Twojej strony, dzwoń częściej.

Odreagowałam to na swój własny sposób. Najebałam się i spotkałam z chłopakiem z którym kręcę. Poniosły nas emocję, nigdy z nikim nie posunęłam się tak daleko. Ma chociaż pewność, że zapamiętam go do końca życia. Nie czuję się z tym źle, po prostu jest inaczej.

Trzeba wziąć się w garść, jakie to banalne.
 

 

i po świętach.
Wszystko tak samo..tylko chyba przytyłam i chyba jestem trochę mniej samotna.

Spotykam się z chłopakiem, innym niż ten o którym pisałam ostatnio. Dzisiaj mija nasz 3 tydzień. Lubię spędzać z nim czas, tylko to chyba nie do końca to czego oczekuję..Czegoś mi brakuję i chyba zbyt wiele rzeczy mi w nim nie pasuję ale jest ok. Wydaję mi się, że mam nad wszystkim kontrolę to pomaga. Jest jak jest i niech przez jakiś czas tak będzie.

buziaczki, przytulaski
słodko do porzygania

Czuję trochę jakbym go wykorzystywała..ale przecież chcę poczuć tylko trochę ciepła, bliskości..





 

 

Mam 18 lat i zastanawiam się jak napisać do chłopaka, tzn jak zacząć xd
Tak, podoba mi się, chciałabym się z nim spotkać ale nie wiem jak. Lubię o tym myśleć.. jakby to było. Jestem tak bardzo nieporadna i niepewna. Nie chcę się narzucać, bo boję się odrzucenia i ponownej porażki. Dlatego teraz jak idiotka sprawdzam fejsa co 5 min..z nadzieją, że może on się domyśli i napiszę..

Weź się dziewczyno ogarnij.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Joł joł
ZDAŁAM i jakoś tak mi w chuj lżej

  • awatar C1PKA: zdałaś zajebiście, a ja się kurwa znowu męczę, ja pierdole. 5 raz i znów zabrakło mi punkta o żesz ja pierdole.
  • awatar PearlWorld: Gratulacje! :)
  • awatar Folari: A więc gratuluję. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Chyba coś się spieprzyło, chyba wszystko, chyba to ja to spieprzyłam.
Jest źle.

Weekend był dla mnie okropny, los kazał spotkać chłopaka przez którego czuję się teraz jak gówno. Popełniłam błąd, kolejny, ten sam. Byłam na imprezie..przeszedł obok mnie, miał urodziny, złożyłam mu życzenia, przytulił mnie, zapytał czy później zatańczymy. Wystarczyły te 3 minuty i wiedziałam jak to się skończy. Przesadziłam z alko, może dlatego, że dawno nie piłam, a nie..sory..zawsze przesadzam z alko
"Ludzie uczą się na błędach" kto to kurwa wymyślił!?
Totalna głupota.
Problem w tym, że ja wtedy naprawdę czułam, że go potrzebuję, kogokolwiek komu na mnie zależy, nie przeszkadzało mi, że to tylko chwila, a jutro nie będziemy ze sobą nawet gadać. Potrzebowałam chłopaka, dotyku, pocałunku, trzymania za rękę, przytulenia..
Chcę zniknąć, zapomnieć o nim i o tym co się działo. Jasne może w sumie to nic takiego, bo tylko się całowaliśmy. Tylko, że ja jestem już za słaba psychicznie..fajne były takie akcje może w gimnazjum, jakoś łatwiej mi się było z tym wszystkim ogarnąć. A teraz mija drugi dzień, a we mnie siedzi to głęboko jak jakaś kurewska zadra.

CHCĘ STĄD WYJECHAĆ
CHCĘ STUDIA
z dala od tych parszywych mord na szkolnych korytarzach i od tego co chujowego myślą na mój temat, z dala od tej szkoły, tego domu, tego miasta..

Czuję jak przestaje sobie radzić. Nie mam siły.

Jutro zdaję prawko, po raz 6 -.- pogratulować
tak mnie to wszystko mało obchodzi
jestem do dupy, nawet głupiego prawka nie potrafię zdać







  • awatar Folari: Ja też tylko na to aż pójdę na studia. Powodzenia jutro. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wstałam z łóżka, jest sukces.
Nadal cisza.
Głupia ja.

Muszę zapalić.

Mam to uczucie co kiedyś..coś nie wyszło i mam ochotę się najebać, tylko nie ma już osób w moim życiu z którymi to robiłam. Chciałabym się napić, nie martwić, żyć chwilą i chociaż wtedy się nie przejmować, problemy nie istnieją.. Pojawiła się w mojej głowie myśl, że może napicie się samej byłoby dobrym rozwiązaniem..
Chcę mi się ryczeć, mimowolnie w moich oczach pojawiają się łzy..spieprzyłam tyle rzeczy. Chciałabym cofnąć czas, rozdrapuję rany, które próbowałam przecież zagoić..po co. Źle się czuję..a alkohol pomagał, chociaż na chwilę, może pomógłby też teraz.. Tak strasznie trudno jest mi wyobrazić sobie swoją przyszłość..chyba w moim przypadku nie warto o niej nawet myśleć.

Tak jakoś bezsensu.

CHAOS.





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Czytałam swoje stare wpisy..popłakałam się, kiedyś byłam naprawdę szczęśliwa, byłam inna..
Brakuję mi ludzie dzięki którym mogłam to wszystko przeżywać, poznawać siebie i uczucia..cieszyłam się.

Chyba się zmieniłam, może dorosłam..
  • awatar Adussia: Też czasami tak mam, czytam stare wspisy i wszystko do mnie wraca...
  • awatar PearlWorld: Jeszcze będziesz szczęśliwa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

No i już..po wszystkim..

Dzisiaj nie napisał wgl, czyli chyba koniec, było fajnie, ale się skończyło. Wracamy do normy..w dupie..

Nie wiem co mam zrobić, więc najprościej będzie udawać, że nic się nie stało. Życie. Jest super.

Wydaję mi się, że w głębi byłam jednak świadoma tego, że niedługo to się skończy. Moim zdaniem nie zrobiłam nic złego, widocznie tak musiało być..trudno.








  • awatar Adussia: Bardzo znajome. :c
  • awatar mar†ha: O jej ile razy tak miałam :D myslisz to moze byc to a tu dupa gówno chuj amen.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Zaspałam do szkoły, więc po prostu nie poszłam.
Czekałam, nadal czekam, cały dzień..nie napisał..

Jestem głupia. Nie mogę się na niczym skupić..tak bardzo chciałam się z nim spotkać, a teraz nawet nie piszemy.. Przez taką drobnostkę czuję jak coś ucieka mi przez palce..wariuję..

Obejrzałam "Zostań, jeśli kochasz" cudowny film i jedyne na czym mogłam się trochę skupić, pomijając fakt, że i tak maximum co 15 min sprawdzałam czy nie napisał..
Brak zainteresowania.
Dobrze, że chociaż mogę myśleć o nim, a nie o byłym, to mniej szkodliwe. Rodzaj terapii. Wydaję mi się, że nie powinnam się zawieść, nic mi nie obiecywał, nie angażował się..może to lepiej.
To głupie..wmawiam sobie, że jak będę o nim myśleć i o tym, żeby chociaż napisał to tak się stanie..nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło ale naprawdę w to wierzę..więc tak robię i myślę.

ALONE.
REPLAY.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Cześć.
Jestem spierdolona w chuj.
Nie zdałam egzaminu..znowu. 4 raz, dziękuję jest zajebiście. Ile można zdawać to jebane prawko. Już nie wiem co jest ze mną nie tak.. Nie rozumiem..bo na jazdach wszystko robię świetnie. Chyba nigdy w życiu się tak nie czułam. Staram się i nie wychodzi..
Najchętniej olałabym to ale poszło już tyle hajsu..a najbardziej szkoda mi mamy, bo ona też bardzo to przeżywa ale znosi i za każdym razem mnie pociesza..

Chcę się z nim spotkać..jutro <3
Pomaga mi i chyba nawet o tym nie wie. Piszemy krótko, widzieliśmy się 2 razy ale jest jedyną osobą przy której problemy nie istnieją, o problemach się nie mówi..po prostu..będzie dobrze, dla niego to takie proste.
Nie zawiedź.
 

 

Jak zwykle wracam..pewnie tylko na chwilę ale jestem..
Jest inaczej, trochę dziwnie, trochę śmiesznie i trochę smutno.

Wydaję mi się, że coś zaczyna się układać. Potrzebuję kogoś na zimę, ciepłych rąk i przytulenia. Nic wielkiego..Chcę jego, tylko jego..
Nie oczekuję już cudów ale nie chcę być sama..zawsze sama.

Mam dużo do zrobienia, tylko jakoś energii brak. Dociera do mnie, że rok się kończy, będzie następny..oby lepszy i poukładany.

Fajki, szlugi, papierosy..

Trochę smutno..

“Lgniemy do tych, którzy mają nas w dupie, nie interesują się nami, zwodzą nas, tylko po to, aby potem nami wzgardzić. Odtrącamy tych, którzy chcą nam dać samo dobro, wziąć nas takimi, jacy jesteśmy, przyjąć nas z całym inwentarzem poszatkowania, posrania, nerwic i zaszłości.”







 

 

chujowo.
w dupie z tym.
 

 

po osiemnastce..
o dziwo było fajnie..
jestem szczęśliwa i na kacu - to nigdy się nie łączyło

Poznałam chłopaka, ma dobrą gadkę i jest bardzo pewny siebie..właśnie do takich mnie ciągnie. Już po kilku godzinach mówiliśmy do siebie mężu i żono..dawno przy nikim tak się nie czułam..w sekundę potrafił mnie rozśmieszyć i miał takie silne ręce..bardzo lubię męskie dłonie..no to czekamy co dalej
 

 

tak mi w chuj wesoło

Wróciłam właśnie z jazd..zjebałam..dwa razy przejechałabym człowieka na pasach..co jest kurwa ze mną nie tak ? Myślałam, że już się tam popłacze jak instruktor zaczął na mnie wrzeszczeć..chyba się załamał..zjebałam dzień nie tylko sobie ale i jemu..przepraszam.
Nie mam talentu do jeżdżenia..w sumie chyba do niczego nie mam talentu.

Pierdolę w dupie tą osiemnastkę dzisiaj. Nie chce iść.

Chcę mi się płakać.
Chcę zostać w domu.
Pierdolcie się jebani bananowcy z osiemnastek.
Pierdolcie się..udławcie się tymi swoimi kochanymi rodzinkami, pięknymi domkami, ślicznymi uśmieszkami..
Jebać.

Chyba bym chciała, żeby była zima..albo chociaż jesień..wszystko wtedy jest wolniejsze. Każdy może być smutny i zrzucić to na pogodę. Wspaniale.







  • awatar alles: tez mialam sklonnosc do wpierdalania się ludziom na pasy, dostalam kilka razy reprymende i po heblach to sie nauczylam XD
  • awatar Gość: Fajna jeste
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wszystko się kurwa zmieniło.

But she expressed herself in many different ways until she lost control again
And walked upon the edge of no escape and laughed: I've lost control
She's lost control again - she's lost control.

 

 

..bo przecież kiedyś się to skończy.
Tylko nie wiem czy nadal zależy to ode mnie, czy od ludzi którzy mnie otaczają. Dlaczego ludzie chcę nas pogrążyć ? Dlaczego cieszą się ze zła, które dzieję się w naszym życiu ? Dlaczego są takimi cholernymi egoistami ? Dlaczego w nas nie wierzą ? Dlaczego nie wierzą w nasze słowa ? Dlaczego to wszystko tak bardzo boli ?

Nigdy bym nie pomyślała jak łatwo zniszczyć człowiekowi psychikę. Dziękuję..już wiem

Przeraża mnie rano, wieczór..noc. Przeraża mnie dzisiaj i jutro. Nie jestem pewna żadnej godziny, bo boję się, że coś będzie źle..bo może być gorzej..wystarczy jedno zdanie, zdjęcie. Bardzo łatwo mnie teraz pokonać..

To prawda,że im wyżej jesteśmy tym większy upadek..teraz spadam..z prędkością światła..chyba już tonę.









 

 

Bo może ja kurwa lubię być smutna.

 

 

Chyba jest lepiej..a może już to sobie wmawiam..chyba tak..wcale nie jest lepiej.

Odizolowuje się od przyjaciół..chociaż nie wiem czy powinnam ich tak nazywać..a może to oni odizolowują się ode mnie.. Kupa gnoju.

Spędzam dużo czasu taty, tam mam spokój. W domu wkurwia mnie wszystko, a najbardziej facet mamy. Mimo, że mieszkam tu ponad rok nadal nie czuję, że to mój dom. To tylko miejsce pobytu..tymczasowego.

W piątek i w sobotę czekają mnie dwie osiemnastki..nie mam najmniejszej ochoty nigdzie wychodzić. Nie mam ochoty śmiać się, pić, tańczyć i udawać, że wszystko jest świetnie.

Nie każcie mi nie myśleć..jestem wystarczająco pusta.
 

 

' i niebo się na mnie wali .

"Dlaczego nie mówimy o tym,
co nas boli, otwarcie,
Budowa ściany wokół siebie marna sztuka,
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczą,
Czasami tylko tego pragnę, tego szukam."

"Na miły Bóg
Życie nie tylko po to jest, by brać..."
  • awatar I wanna be with you ♥: Boimy się reakcji innych. Oto cała filozofia. ehh!. Wpadnij na mój blog i skomentuj coś, a będę bardzo wdzięczna ♥, ;* Jeśli mój blog ci się spodoba możesz zaobserwować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›